Dwóch kółek czar – Lasy Kochłowickie i Hałda Panewnicka

Jeśli lubicie rodzinne wyprawy rowerowe to gorąco polecamy Wam wyprawę w Lasy Kochłowickie i Panewnickie. My, jako, że jesteśmy z Katowic, naszą wycieczkę rozpoczęliśmy od Załęskiej Hałdy. Dojazd do niej może nie był najprzyjemniejszy, ale od tego miejsca przenieśliśmy się w zupełnie inny świat, świat lasów, górek, mniejszych i większych stawów, a prawdziwą wisienką na torcie była Hałda Panewnicka i widoki z niej.

 

Pierwszy większy postój zrobiliśmy nad Czarnym Stawem, kolejne w Rybaczówce, Przystani w Kochłowicach, a ostatni na Hałdzie Panewnickiej. O ile w Rybaczówce poza czymś do picia, to wybór minimalny to już w Przystani znajdziemy takie luksusy jak lody:) Dalszą wyprawę na Hałdę polecamy tylko zapalonym rowerzystom, bowiem dla dzieci taka trasa, zwłaszcza po raz pierwszy, może być nazbyt forsowna.

 

Ze względu na słabą gastronomię na wyprawę z maluchami polecamy przygotować prowiant, dobry humor i ahoj przygodo:)

enlargement