Pomysł na plener – największa w Europie pustynia w zasięgu ręki:)

Pustynia Błędowska to największy w Polsce obszar lotnych piasków (około 33 km²) leżący na pograniczu Wyżyny Śląskiej i Wyżyny Olkuskiej. Rozciąga się od Błędowa (dzielnicy Dąbrowy Górniczej) na zachodzie do gminy Klucze na wschodzie. Granicą północną pustyni jest wieś Chechło, a na południu jest ograniczona dużym obszarem leśnym. Pustynia ma niecałe 10 km długości i szerokość do 4 km.

Popularny punkt widokowy na Pustynię Błędowską to góra Czubatka (382 m n.p.m.) znajdująca się w Kluczach. To najlepszy, bo najbardziej rozległy punkt widokowy na „Polską Saharę”. Drugim punktem widokowym na Pustynię Błędowską jest Dąbrówka w Chechle (355 m n.p.m.), tu widok jest znacznie ciekawszy, bo odsłaniają się ogromne połacie luźnych piasków, porozjeżdżane przez quady. Niedawno powstał też nowy punkt widokowy w Kluczach -Róża Wiatrów. To drewniana platforma o ciekawym kształcie, od którego wzięła się nazwa obiektu. Jest przystosowany dla wózków – dziecięcych oraz dla osób niepełnosprawnych. Pozwala podziwiać odkryte piaski Polskiej Sahary i wejść na nie.

My wybraliśmy się na wzgórze Dąbrówka w Chechle, bo wyczytaliśmy, że stąd widok jest najlepszy. Czy taki jest nie wiemy, bo to jedyny, który odwiedziliśmy:) Ale nam się bardzo podobało. Nawet padający na początku deszcz nie zniechęcił bajtli do biegania po piasku:) Na miejscu jest bezpłatny mały parking (jest nawet mini gastronomia z płynami, bo wiadomo, że to na pustyni najbardziej potrzebne:)). Na miejscy znajduje się platforma widokowa oraz kilka tablic informacyjnych, gdzie możemy się dowiedzieć skąd w środku Europy wzięły się takie piaski – w wielkim skrócie: z Bałtyku:) Resztę doczytacie – bo wierzymy, ze także się wybierzecie:) Nie jest to wprawdzie pustynia z piaskiem po horyzont, jednak widok jest fantastyczny – z lasami w tle:) Przez pustynię przepływa rzeka (taki to pustynny ewenement:)), która dzieli ją na dwie części, a przy okazji sprawia, że przebiega przez nią pas zieleni i las.

Nie przeszliśmy na drugi jej koniec bo po pierwsze to tereny wojskowe i teoretycznie przynajmniej nie można, a po drugie postanowiliśmy na Pustyni Błędowskiej nie kończyć naszej wyprawy i odwiedzić pobliski zamek w Rabsztynie. Jeśli oglądaliście choć trochę serial „Korona Królów” to nazwiska właścicieli tego zamku nie będą Wam obce: Spytek Melsztyński, Andrzej Tęczyński. Niestety zamek ten, podobnie jak zdecydowana większość zamków tzw. Orlich Gniazd – został spalony przez Szwedów. Obecnie jednak zamek ten jest rekonstruowany i to rekonstruowany z pomysłem.

Do zamku prowadzi pieszy, kamienny trakt. Na dole znajduje się duży parking oraz sanitariaty. A obok zrekonstruowana chata Antoniego Kocjana, przedwojennego konstruktora lotniczego. – W Chacie Kocjana urządzona została izby pamięci tego niezwykle ciekawego człowieka.

Parking pod zamkiem jest bezpłatny a bilet rodzinny kosztuje 15 zł. W porównaniu z zamkami, które znacznie częściej odwiedzamy czyli np. w Mirowie, Bobolicach czy Ogrodzieńcu, póki co nie ma tutaj tłumów turystów więc zwiedzanie jest bardzo przyjemne. Na miejscu można pobrać kod QR i zwiedzając zamek słuchać przewodnika, który opowiada historię zamku – dzieciakom bardzo się to spodobało, nam zresztą też:)

 

Polecamy Wam taką wyprawę, połączenie ciekawostek przyrodniczych i historycznych w pięknych okolicach – czyli to co Kulturalny Bajtel lubi najbardziej:)

enlargement

Przyjaciele bajtla:

  • multikino katowice
  • mbp katowice
  • Lokale przyjazne dzieciom Katowice
  • wydarzenia dla dzieci na śląsku i zagłębiu

wydarzenia dla dzieci śląsk, zagłębie, katowice, chorzów, gliwice