Pomysł na plener – Ogrodzieniec i moc jego atrakcji:)

Ostatnio szukając pomysłu na jednodniowy rodzinny wyjazd nasz wybór padł na Ogrodzieniec i był to baaardzooo trafny wybór:)

Dojazd z Katowic zajął nam niecałą godzinę i po zaparkowaniu auta na prywatnym parkingu, gdzieś za szopą:) (wokół zamku mnóstwo parkingów w cenie 5-7 zł) ruszyliśmy na podbój zamku.

Po wejściu na teren zamku najpierw udaliśmy się do sali tortur, od eksponatów i drastycznych opisów wykonywanych dawniej kar, włos jeżył się na głowie, a jeden z naszych bajtli wręcz nie chciał tego czytać:)

Potem ruszyliśmy na sam zamek – ten w Ogrodzieńcu to największy i najpiękniejszy zamek jurajski znajdujący się na najwyższym wzniesieniu Jury Krakowsko-Częstochowskiej – Górze Janowskiego.

Ruiny zamku są rzeczywiście wielkie i można tu spędzić mnóstwo czasu. Kręte schodki, krużganki, studnie i przede wszystkim opis pomieszczeń, które kiedyś się tu znajdowały rozbudzają wyobraźnię:) Choć usłyszeliśmy od naszych dzieci pytania typu: skoro tu jest biblioteka, to czemu nie ma książek?:)

Pewnie byśmy więcej czasu spędzili na samym zamku, gdyby nie fakt, że nasza 5-latka dostrzegła z góry dmuchańce Parku Ogrodzieniec znajdującego się u podnóża góry i troszkę przyspieszyliśmy:)

Park Ogrodzieniec to cały kompleks rozrywkowy, składający się z pięciu atrakcji – Parku Miniatur, Parku Rozrywki, Parku Doświadczeń Fizycznych, Domu Legend i Strachów oraz Toru Saneczkowego.

My rozpoczęliśmy od toru saneczkowego i dzieciaki miały wielką frajdę a i rodzicom się spodobało:) Po kilku zjazdach zrobiliśmy sobie przerwę i poszliśmy do Parku Rozrywki – w porównaniu z Legendią to maleństwo, ale odkryliśmy tam świetną karuzelę – z równoważnią, piętrowy labirynt dla maluchów i całkiem fajne zjeżdżalnie (był też dmuchany zamek, karuzela i autka).

Za to położony tuż obok Park Doświadczeń Fizycznych to prawdziwa kopalnia pomysłów i eksperymentów. Ciekawie, ładnie, z pomysłem…gdyby nie to, że chcieliśmy zobaczyć inne atrakcje, to dzieci spokojnie mogłyby spędzić tam cały dzień. Mnóstwo urządzeń pokazujących prawa fizyki zainteresowało nas wszystkich, nie tylko nasz 10-latek ale i jego młodsza siostra oraz rodzice bawili się fantastycznie. Na kamiennych cymbałach nasz syn nauczył się grać „Sto lat”, peryskop pozwolił poczuć się odrobinę jak na okręcie podwodnym, krzywe lustra dostarczyły zabawy…a tych urządzeń jest ze 40…

Jednak w karnecie pozostawały także inne atrakcje.  Kolejna przerwa i tym razem przyszła kolej na Dom Legend i Strachów. Dojście tam zajęło nam chwilę – tym bardziej, że po drodze można było kupić lody:) Strachy najbardziej podobały się 5-latce, była naprawdę wystraszona:) ale i nam całkiem przypadły do gustu, ciekawy scenariusz, pomysłowy wystrój i budowanie klimatu sprawiły, że byliśmy pod wrażeniem.

Ostatnią atrakcją był Park Miniatur i choć osobiście nie przepadam za takimi obiektami, tutaj naprawdę podobało się wszystkim, łącznie ze mną:). Te miniatury to wszystkie zamki ze Szlaku Orlich Gniazd wraz z jasnogórskim klasztorem i Zamkiem Królewskim w Krakowie. Każda z budowli zawierała opis jak wyglądały jej losy. Niestety większość z prawdziwych zamków została zniszczona podczas najazdu Szwedów:( Za to dzięki miniaturom mogliśmy zobaczyć jak kiedyś prezentowały się te wspaniałe budowle. Dodatkową atrakcją jest możliwość pobawienia się w łucznika i to nie do byle jakiego celu – wielka makieta z rycerzami stanowiła świetne strzeleckie wyzwanie:)

Po „zaliczeniu” wszystkich atrakcji wróciliśmy jeszcze na tor saneczkowy, a po wykorzystaniu karnetu na zjazdy powróciliśmy do Parku Rozrywki i Doświadczeń Fizycznych. Jeśli się kupi karnet, można wchodzić i wychodzić z obiektów, dostaje się bowiem pieczątki na ręce. Tam pozostaliśmy już do końca. W kwietniu zamykają o 19.00, choć kiedy ta godzina minęła, my rodzice mieliśmy nadzieję, ze nas w końcu wyproszą:) a tu nikt nas nie gonił (nie dlatego, ze się nam nie podobało, bo wręcz przeciwnie, tylko dlatego, że czas był najwyższy by wracać do domu:)). Ok. godz. 19.30 z trudem, prośbą i groźbą udało się nam zagonić dzieci do auta:)

 

Była to super niedziela, pełna przygód i wielu atrakcji, dzielimy się tym z Wami, bo uważamy, że po prostu warto się tam wybrać:)

Koszt wyprawy:

Bilet na zamek w Ogrodzieńcu normalny: 12 pln, ulgowy: 8 pln

Bilet – karnet rodzinny Park Ogrodzieniec:  129 pln, karnet na 10 zjazdów torem saneczkowym 40 PLN

Więcej informacji na temat Parku Ogrodzieniec TUTAJ

 

enlargement

Przyjaciele bajtla:

  • multikino katowice
  • mbp katowice
  • Lokale przyjazne dzieciom Katowice
  • wydarzenia dla dzieci na śląsku i zagłębiu

wydarzenia dla dzieci śląsk, zagłębie, katowice, chorzów, gliwice